Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dolce!

A oto, co na mnie czekało pierwszego dnia na Sycylii. Wspaniały, migdałowy i z migdałami, słodziutki, prawdziwie lodowy tort. To dlatego, że miałam imieniny. Inni mieli urodziny, więc otrzymali też dolce - tort z poziomkami polany białą czekoladą! Mniam, mniam. Codziennie przechodzę obok wielu cukierni i piekarni. Pachnie wyśmienicie, więc idę za węchem, jem słodkości, obrastam w kalorie, ale nie żałuję. Moja ulubiona cukiernia mieści się na Piazza Indipendenza, a przejść obok niej i nie wstąpić tam naprawdę się nie da. Dodam jedynie, że poza Panią w kasie, obsłużeni zostaniecie przez zabawnych kelnerów. Często żartują jeden z drugim, niby się pouczają, a to po to, by zwrócić na siebie uwagę, zyskać sympatię i klienta. Zwłaszcza jeden zapadnie Wam w pamięci. To starszy Pan (naprawdę starszy)i myślę, że spędził tu całe życie. Widać, że to miejsce to jego życie. I jeszcze jedno. Wszystko tu jest pięknie pakowane na wynos. Złota tacka, firmowy papier lub torebka w kolorze lukru, a do...

Wakacje na Sycylii.

Jestem tu ponownie. Upał i boli głowa, ale podobnie jest w Polsce, więc może wszystko się unormuje. Co spotkało mnie na początku w pięknej Italii? Na lotnisku w Rzymie, gdzie miałam przesiadkę zmienili godzinę mojego lotu, a Pani w informacji nie bardzo chciała mnie o tym poinformować, bo to przecież tanie linie i trzeba się u nich dowiedzieć. Na szczęście są bliscy sercu ludzie, którzy pomogli i bezpiecznie wylądowałam o 21.00 w Palermo. Chciałam podróżnym jedynie przypomnieć, że warto mieć tylko jeden bagaż podręczny (maleńką torebkę musicie i tak do niego wcisnąć!). Przed odprawą Panie skutecznie sprawdzają wymiary bagażu podręcznego i wielu odsyłają do okienka nadania drugiego bagażu lub opłaty nadbagażu. Nawet jak bagaż zmieści się do urządzenia pomiaru bagażu, ale na nieszczęście, nie możecie go wyjąć i tylko jedno małe kółeczko walizeczki przeszkadza to i tak już z nim nie wejdziecie dalej. Możecie wybrać opcję przepakowywania na lotnisku, tzn. wkładania w upale na siebie co się...

Włochy. Podróż na południe.

Oto nowa książka o Italii, a co najważniejsze dla mnie, o jej południowej części. Wreszcie coś, co pokazuje piękno i różnorodność nie tylko Toskanii. Niebawem sięgnę do niej i podzielę się wrażeniami.

Sycylijczycy na Mundialu 2010 w RPA!

Poniżej skład reprezentacji Włoch na Mistrzostwach Świata w Republice Południowej Afryki. "Squadra Azzurra " zagrała w grupie F z Paragwajem, Nową Zelandią, a już jutro gra ze Słowacją.Na razie mistrzowie mają problemy, ale szanse na wyjście z grupy też jeszcze są. Trzymamy kciuki! W końcu od zawsze byłam Waszym fanem, a więc do boju, ragazzi! Bramkarze: Gianluigi Buffon (Juventus Turyn), Morgan De Sanctis (Napoli), Federico Marchetti (Cagliari) Obrońcy: Salvatore Bocchetti (Genoa), Leonardo Bonucci (Bari), Fabio Cannavaro (Juventus Turyn), Giorgio Chiellini (Juventus Turyn), Domenico Criscito (Genoa), Christian Maggio (Napoli), Gianluca Zambrotta (AC Milan) Pomocnicy: Mauro Camoranesi (Juventus Turyn), Gennaro Gattuso (AC Milan), Claudio Marchisio (Juventus Turyn), Riccardo Montolivo (Fiorentina), Angelo Palombo (Sampdoria Genua), Simone Pepe (Udinese), Andrea Pirlo (AC Milan), Daniele De Rossi (AS Roma) Napastnicy: Antonio Di Natale (Udinese), Alberto Gilard...

Św. Rozalia - patronka Palermo!

14 lipca każdy, kto może,powinien być w Palermo.Wieczorem wyruszamy na festę ku czci patronki miasta - św. Rozalii. Bawimy się całą noc. Miasto wówczas jest kolorowe, pięknie oświetlone, a przez główną ulicę ku morzu ciągnie się pochód i tłum ludzi z figurą patronki na czele. Wszyscy wiwatują i krzyczą : Santa Rosalia! Statek z patronką ciągną Sycylijczycy w tradycyjnych strojach. Towarzyszą im muzycy, bębniarze. W trakcie spaceru zatrzymujemy się przy katedrze. To czas na widowisko teatralne i muzyczne - chór, śpiewy, przedstawienie najczęściej z wątkiem dobra i zła, tego, co białe i czarne w życiu. Nad morzem godzinny i bardzo widowiskowy pokaz sztucznych ogni, koncert, a wokół stragany z lokalnymi produktami i jedzeniem. Wśród sprzedawców nawet kilkuletni, a samodzielni chłopcy. Kolorowa wata, orzeszki, ciepłe jabłka w słodkim syropie (lizak) to okazja, by stracić sporo pieniędzy, a dla innych, by zarobić więcej niż zwykle. Kim była ta kobieta, która została patronką miasta? Rozalia...

Tamtego lata na Sycylii!

O książce pisałam kilka dni temu. Dziś powracam, bo to najlepsza książka autorki! Wszystkim zakochanym w słonecznej Italii, a zwłaszcza Sycylii, szczególnie polecam. To dla Was obowiązkowa lektura! Historia ciekawie nakreślonych bohaterów ukazana od początków do końca XX wieku. Do tego historia prawdziwa, piękna choć smutna, o prawdziwej miłości i szacunku, a w końcu o mafii. Lektura dostarcza nam również dużo wiedzy o Sycylii. Poznajemy życie zwykłych ludzi na wsi, ich zamiłowanie do pracy i małej ojczyzny, a także ich naturę jako Sycylijczyków. Książka ponadto "pachnie", bo ciągle tam mowa o gotowaniu, ziołach, kąpielach w różnych wonnościach, nacieraniu ciała płatkami migdałów i spryskiwaniu się olejkiem pomarańczy.

Roślinność Sycylii.

Uwielbiam kwiaty Sycylii. Nie można kojarzyć wyspy wyłącznie z wysuszoną ziemią, bo wyspa jest bardzo kolorowa. Kwiaty mają różne odcienie tęczy, ich płatki są jedwabne i wcale nie przeszkadza im słońce. Jadąc autostradą i stojąc w korku mogłam przez okno sięgnąć i zerwać drobne, różowe kwiatuszki i wpleść we włosy. Krzewy kwiatów ciągną się kilometrami pośrodku autostrady. Coś pięknego. Kaktusy lubiłam zawsze, ale tam po raz pierwszy widziałam kaktusy w ich olbrzymich rozmiarach i jadłam ich owoce. Są pomarańczowe, soczyste i tylko trochę kują. Z dzieciństwa pamiętam, że mama hodowała figusy. Stały w oknach wysokie i gubiły liście. Na Sycylii figusy to ogromne drzewa, których najwięcej w parkach. Często są jedynym schronieniem przed słońcem. Osobiście lubię też pokołysać się na ich lianach, poskakać między konarami i pomyśleć, że jestem Tarzanem z buszu.